Kto mlaszcze dostanie w paszczę

Niezwykle smaczne, literackie i nie tylko literackie, kąski czekały na wszystkich chętnych 30 marca w Bibliotece Publicznej Gminy Dzierżoniów im. Władysława Reymonta w Mościsku. Opisy posiłków, rozmowy przy stołach i wywołujące uśmiech dyskusje przeplatane łacińskimi sentencjami, które można spotkać w każdej z książek Małgorzaty Musierowicz, stały się fundamentem naszego spotkania. Dołączyliśmy jednocześnie do długiej listy miejsc, w których zawitało III Ogólnopolskie Czytanie Jeżycjady. Przez cały marzec podsuwaliśmy czytelnikom przepisy na smakołyki. Niektórzy postanowili się podzielić nowymi kuchennymi umiejętnościami i przynieśli na sobotnie spotkanie swoje kulinarne eksperymenty. Był więc murzynek Gabrysi, były miniaturowe drożdżowe rogaliki oraz złote jabłka Hesperyd. To wszystko można było popić herbatką owocową, ponieważ herbata dobra jest przy myśleniu („Kwiat kalafiora). Doskonale sprawdza się także przy słuchaniu. Homer Jeżyc, jak o Małgorzacie Musierowicz mawiał prof. Zbigniew Raszewski, zaczarował nawet najmłodszych uczestników spotkania a na naszej tablicy, obok znanych już kuchennych cytatów, pojawiły się nowe: Kto je i gada, temu z buzi jedzenie wypada, Kto się z nikim nie podzieli będzie cierpiał do niedzieli, Kto beka przy stole ten dostaje po czole.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Czytajcie Jeżycjadę – SMACZNEGO!

D. W.

Ostatnia Wieczerza w bibliotece!

Niecodzienna lekcja sztuki prowadzona przez Panią Annę Czarnecką z klasą siódmą w ostroszowickiej bibliotece została uwieńczona żywym obrazem. Ostatnia wieczerza Leonarda da Vinci, znajdująca się w refektarzu klasztoru dominikanów przy kościele Santa Maria delle Grazie w Mediolanie, powstała w latach 1495-1498 na zlecenie księcia Mediolanu, Ludovico Sforzy. Tak długotrwałą pracę nad tym ogromnym, mierzącym 8,8 metra długości i 4,6 metra wysokości malowidłem, umożliwiło artyście zastosowanie przez niego nowatorskiej techniki malarskiej.
Mistrz Leonardo użył tu farb temperowych wymieszanych z olejnymi, które nakładał na zagruntowaną ścianę. Pozwoliło mu to na doprowadzenie do perfekcji każdego szczegółu kompozycji, bez pośpiechu koniecznego przy zastosowaniu techniki fresku, w której specjalna farba odporna na działanie zawartego w zaprawie wapna wymagała nakładania na mokry tynk. Nasz obraz powstał w bibliotece w Ostroszowicach.

Obróbkę zdjęcia wykonał Pan Grzegorz Wołek właściciel studia fotograficznego.  https://www.facebook.com/foto.wog/

 

Bardzo dziękujemy Panu Grzegorzowi za pomoc w uzyskaniu końcowego efektu naszego pomysłu. Uczniom i Pani Annie Czarneckiej dziękuję za zrealizowanie mojego marzenia o stworzeniu żywego obrazu.

Maria Kirkiewicz