No i wreszcie się wydało! Cały ten kurz w domu to wina krasnoludków, które wydostając się z odkurzaczy odnoszą wszystkie kłaczki z powrotem na miejsce!

Jeśli choć przez chwilę mieliście ochotę poczuć się krasnoludkami i odkryć tajemnice krasnoludkowego świata to warto było zajrzeć 10 maja do naszej biblioteki w Mościsku. W zajęciach bardzo pomogła książka Macieja Szymanowicza „Krasnoludki. Fakty. Mity. Głupoty”. To dzięki niej wiemy, że dodatkowy brzuszek w literce B, dziury w serze i pękające baloniki to zjawiska, które możemy zawdzięczać krasnoludkom. One też odpowiadają za pomieszanie bajek. Parają się tym zajęciem szczególnie te zamieszkujące biblioteki. Dzieci z kl. „0” musiały uporać się z tekstem, w którym znalazły się trzy różne opowieści. Na szczęście nie miały z tym kłopotu i Kopciuszek zjedzony przez Smoka Wawelskiego mógł zdjąć czerwony kapturek i wrócić na karty swojej opowieści. Dzięki książce wydanej przez Naszą Księgarnię mogliśmy wreszcie zdiagnozować tajemnicze schorzenie – krasnoludozę wesołkowatą. Jak czytamy „objawy choroby to nieuzasadnione rozweselenie i towarzyszące mu napady chichotów”. Wystarczyło spojrzeć na grupę uczestniczącą w zajęciach. Zdecydowana większość została podstępnie zarażona! Na szczęście nie przeszkodziło to w zapoznaniu się z wystawą, która do końca maja gości w naszej Galerii. „Krasnale wrocławskie” Rafała Werszlera utwierdziły nas w przekonaniu o wiodącej roli krasnoludków w stolicy Dolnego Śląska. Turyści odwiedzający Wrocław mogą za pomocą specjalnej mapy podążać krasnoludkowym szlakiem i spróbować odszukać choć część z nich. Dyskusyjny Klub Książkowy potwierdził obecność krasnoludków w Bibliotece Publicznej Gminy Dzierżoniów im. Władysława Reymonta. Czy u Was też można się na nie natknąć?

 

 

 

 

 

 

D.W.