Różowa walizka, czyli potęga stereotypów

Niebieski kolor dla chłopca, różowy dla dziewczynki. Chłopcy nie płaczą, dziewczynka ma być cicha i grzeczna. Od najmłodszych lat siła stereotypów wtłacza nas w obowiązujące normy. A może warto nieco inaczej spojrzeć na rzeczywistość? Chłopiec bawiący się lalkami, dziewczynka samochodem. Dziewczynka grająca w piłkę nożną a chłopiec podróżujący z różową walizką? Na spotkaniu DKK 24 stycznia próbowaliśmy rozmawiać m. in. o naszych ulubionych zabawach i zabawkach poznając książkę Susie Morgenstern „Różowa walizka”. Ekscentryczny prezent dla malutkiego Beniamina od jego babci budzi dezaprobatę w rodzinnym gronie i niekłamany zachwyt w dziecku.  Beniamin i jego babcia udowadniają, że czasem trzeba wyjść poza schemat. Dzięki temu mamy szansę na szczęśliwe i kolorowe życie. Uczniowie klasy V z Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Mościsku szukali stereotypów w klasie i  szkole. Okazało się, że kujon nie ma samych piątek i nie uczy się ciągle a w klasie ocenianej jako leniwa może być zaledwie trzech nieco mniej przykładających się do nauki uczniów.
Przyjrzeliśmy się także ilustracjom do Różowej walizki. Te proste, szybkie kreski S. Bloch podkreślają każdą scenę, w której pojawia się różowa walizka –  jedyny w tej książce tak wyrazisty i kolorowy element. To właśnie ona wyznaczyła kierunek w życiu Beniamina, dodawała sił i pozwoliła na błędy i porażki, będąc jednocześnie świadkiem sukcesów.  „Stereotyp jest zawsze płaski, nie stereo”  – mówi Lech Konopiński. Warto o tym pamiętać.

                                                             

Życzę wszystkim klubowiczom różowej walizki, która doda odwagi do kroczenia swoją własną drogą i nauczy tolerancji.

D.W.