Zabawa literacka na październikowa pogodę
Opublikowano w dniu
Niewiele osób słyszało o narodzinach nowego gatunku literackiego – moskalika – powstałego na skutek połączonych działań Wisławy Szymborskiej, Stanisława Barańczaka a także czytelników „Magazynu Gazety Wyborczej”. Nikt nie sądził, że zabawa w trawestowanie jednej ze zwrotek napisanego w czasie powstania listopadowego poloneza „Patrz, Kościuszko, na nas z nieba” autorstwa Rajnolda Suchodolskiego może okazać się uzależniającą czynnością.
Kto powiedział, że Moskale
Są to bracia dla Lechitów,
Temu pierwszy w łeb wypalę
Przed kościołem Karmelitów.
Każdy kolejny wers należy przekształcać, zmieniając nację, sposoby karania głosiciela wzbudzającej sprzeciw opinii oraz lokalizację kościelną.
Dzięki Literackiej Paczce mogliśmy w Bibliotece w Mościsku poznać historię moskalików i spróbować swoich sił w ich tworzeniu. Książka Joanny Szczęsnej „Moskaliki, czyli o wyższości Sarmatów nad inszymi nacjami” w przystępny sposób przedstawia te mniej poważne oblicze poezji.
Najmłodsi czytelnicy w ramach spotkania DKK 28 października poszukali rymów do słów: czytanie i książka. Przy udziale tej naprawdę dłuuuuugiej listy dorośli pokusili się o napisanie własnych moskalików tematycznych, związanych z książkami. Oto one:
Kto czytania nie uznaje
Niech na baczność staje mi tu
Bo wypalę mu z dwu-fajek
Pod kościołem Karmelitów
Kto śmie twierdzić, że czytanie
wpływa źle na pracę nerek
Temu się co złego stanie
na podwórzu u cysterek.
Kto nam wmawia, że litery
Poznać może i bratanek
Ten nabawi się cholery
Tuż pod studnią urszulanek.
Kto zaś twierdzi, że czytanie
To prawdziwa jest udręka
Tego czeka katowanie –
– u stóp krzyża niechaj klęka!
Może przyłączycie się do zabawy? Czekamy na Wasze pomysły!
Animacja poklatkowa z moskalikami w roli głównej- ZAJRZYJ


























































