Jesteś tutaj:

Dzień: 2024-01-30

             Czerwony Dwór – opowiem Ci moją historię…..

„Stary, opuszczony budynek jest to smutny widok (…).

Zawsze wydaje mi się, że duma on o dawnych czasach

i tęskni do minionych radości”.

L.M.Montgomery

Od zawsze byłem domem z duszą. Wiem, to nieco poetyckie określenie, ale moje wnętrza zawsze wyglądały, jakby miały swoją historię, swoje emocje, ba, swój cichy żywot. I tak też było……

Powstałem ok. 1650 r. jako renesansowa rezydencja komisarza policji Peistela. Wkrótce stałem się własnością rodziny von Seidlitz i prawdopodobnie przez nich zostałem przebudowany na barokowy pałac. Hrabia Seidlitz był założycielem w 1743 r. lokalnej wspólnoty ewangelickiej pietystów na wieczerzy zorganizowanej wówczas w pałacu – zwanym Czerwonym Dworem. Moimi następnymi właścicielami była rodzina von Perponcher-Sedlnitzki do ok. 1886 r. Ostatnimi właścicielami była rodzina Derigów – właścicieli zakładów włókienniczych w Bielawie – którzy przebudowali mnie w 1911 r. do obecnego wyglądu i mieli w posiadaniu do 1945 r.

Okres wojny stał się początkiem końca mojej świetności, po wojnie nic już nie było takie samo… Od 1947 r. moja integralność została przerwana, po części należałem do więzienia, a po części do PGR. Zniszczony wojną kraj wymagał poświęceń, takie było moje… Ograbiono mnie z mojego wystroju na potrzeby odbudowy Warszawy. Nie przypominałem już siebie sprzed lat, straciłem wiele, ale nigdy nie straciłem swojej duszy, czułem, że nadejdzie jeszcze mój czas. Po reorganizacji więzienia i likwidacji PGR pozostałem w rękach władz gminy, wykorzystywano mnie na biura. Przyszły czasy spokojne, stabilne, nie narzekałem, ale po cichu tęskniłem za czymś więcej. Część moich pomieszczeń przeznaczono na mieszkania, część stała pusta i niszczała i tak mijały lata. Zawsze jednak wierzyłem w ludzi, w ich moc twórczą, ta silna wiara pozwoliła mi przetrwać trudne czasy, wierzyłem, że moje losy się odmienią. I tak też się stało. W latach 2020/2021 odrodziłem się, odtąd miałem nie tylko piękną i trudną historię za sobą, ale również przyszłość. Gmina Dzierżoniów i Fundacja Pokolorujmy Szarość oraz całe mnóstwo ludzi dobrej woli zajęli się mną, z szacunkiem do mnie wyremontowano moje wnętrza, uwierzono w mój potencjał i dano mi kolejne życie. Dziś z wiarą i optymizmem patrzę w przyszłość, w moich wnętrzach dużo się dzieje, stałem się miejscem łączącym pokolenia i różne dziedziny życia. Nie może być lepiej… Działa u mnie Klub Senior Plus, wspieram zatem aktywność osób starszych zapewniając im miejsce do spotkań i ciekawych zajęć. Osoby z klubu najlepiej pamiętają moją historię i przekazują ją młodszym. Mieszczę dwie szkoły specjalne dla dzieci i młodzieży niepełnosprawnej intelektualnie, dzięki nim moje wnętrza wypełnia radość i śmiech. W poniedziałki w moich podwojach rozbrzmiewa muzyka – to chór odbywa swoje próby, a mi przypominają się dawne dzieje. Idę też z duchem czasów i „ćwiczę” jogę, która podobnie jak ja przeżywa swoje odrodzenie. Stowarzyszenie i Sołectwo Piława Dolna dbają, abym angażował się w różne wartościowe projekty. Często więc miewam gości, co mnie bardzo cieszy, jestem gospodarzem koncertów, wystaw, imprez okolicznościowych i uroczystości, takich jak na przykład koncert kolęd, kiermasz wielkanocny,  wieczornica, Mikołajki. Zimą wypełnia mnie zapach świerkowych igieł, wiosną tonę w kwiatach, latem daję chłodne ukojenie, jesienią mój park to poemat. Cały rok pachnę domowym ciastem zapraszając do odwiedzin.

Ukoronowaniem mojej reaktywacji było zdobycie pierwszego miejsca w 2023 r. w konkursie Piękna Wieś Dolnośląska w kategorii „Najlepsze przedsięwzięcie Odnowy Wsi” za projekt pn.  „W Czerwonym Dworze każdy coś może”.

                Wiatr historii nie zdołał mnie zniszczyć, przetrwałem, by robić to, do czego zostałem stworzony, służyć kolejnym pokoleniom.

Czerwony Dwór  ok.1650-2024…

9 lutego odbył się wernisaż wystawy fotograficznej „Czerwony Dwór – Opowiem Ci Moją Historię”. W Galerii zawisły fotografie ukazujące metamorfozę tego zabytkowego obiektu, prezentujące jego wygląd zarówno przed rozpoczęciem prac renowacyjnych, jak i po ich zakończeniu. Czerwony Dwór, stanowiący ważny element lokalnej historii, zyskał nowe życie, stając się dumą mieszkańców Piławy Dolnej. W wydarzeniu uczestniczyli zaproszeni goście, mieszkańcy gminy oraz przedstawiciele różnych grup społecznych. Szczególną uwagę zwrócono na obecność seniorów z Klubu Senior + w Piławie Dolnej, którzy mieli okazję wziąć udział w otwarciu i podziwiać efekty prac przywracających dawny blask Czerwonego Dworu.Nie zabrakło również podopiecznych Fundacji Pokolorujmy Szarość, której siedziba mieści się właśnie w odrestaurowanym pałacu. Fundacja, razem z Stowarzyszeniem „Piława Dolna” oraz Klubem Senior +, znalazła w Czerwonym Dworze miejsce do realizacji swoich działań na rzecz lokalnej społeczności.Wystawa „Czerwony Dwór – Opowiem Ci Moją Historię” to nie tylko prezentacja fotograficzna, lecz także okazja do zanurzenia się w historię i kulturę tego miejsca. Ekspozycję przygotowaną przez Fundacje „Pokolorujmy Szarość” będzie można podziwiać w Galerii biblioteki do końca lutego.

Czas spędzony w bibliotecznych przestrzeniach podczas ferii ani przez moment nie przypominał szkolnych rygorów. Dzieci doceniły różnorodne zajęcia proponowane przez filie. W Mościsku dzięki otrzymanym w programie „Zgrana biblioteka” zestawie planszówek drugi tydzień ferii upłynął na rozgrywkach i testowaniu nowych, najpopularniejszych gier wydawnictwa Rebel. Dzieciom nie zabrakło wyobraźni, wytrwałości, odwagi i umiejętności graficznych aby stworzyć zasady swoich własnych planszówek ze ślimakiem. Doskonałym zakończeniem zajęć była wyczekiwana zabawa karnawałowa pełna postaci z bajek, superbohaterów i zapachów pysznych przekąsek.

Ostroszowice zaproponowały specjalne zajęcia z robotami Photon. Aktywny udział dzieci w interdyscyplinarnych zajęciach z wykorzystaniem elementów programowania i akcesoriów z zestawu Photon Laboratorium Przyszłości pozwoliły na niebanalne spędzenie wolnego czasu. W bibliotecznej przestrzeni pojawiła się także wystawa PAH „Wojna i pokój”. Jak wyglądałaby historia bez wojen? Jaki jest Twój znak pokoju? A Ty, skąd znasz wojnę? Te i inne pytania uczniowie oraz osoby odwiedzające bibliotekę, mogli sobie zadawać oglądając przygotowane materiały.                                                                                          

Kolorowych osłonek na kwiaty doniczkowe nigdy dość w oczekiwaniu na wiosnę. Z tego założenia wyszli uczestnicy zajęć w bibliotece w Uciechowie. Okazało się także, że rozszerzona rzeczywistość i książki to świetne połączenie. Dzieci mogły więc spędzić czas z Małym Księciem i tabletami, które oferują dodatkowe, fascynujące możliwości. Odkrywanie ukrytych obrazów, niewidocznych gołym okiem na drukowanych stronach, było wspaniałą rozrywką.              

                                                                                                 

Nie zapomnieliśmy także przypomnieć o Dniu Babci i Dziadka. W piławskiej bibliotece podczas piątkowych warsztatów kreatywnych stworzono niepowtarzalne glicerynowe mydełka na bazie naturalnych składników oraz oryginalne laurki. W bibliotece pojawiły się także małe potworki, których powstanie zainicjowały zajęcia z książką „Mała encyklopedia domowych potworów” Stanislava Marijanoviča. Wymyślanie im imion, cech charakteru i codziennych zajęć było prawdziwym wyzwaniem podczas ferii w bibliotece.

Do zobaczenia w bibliotece!

Do góry